Cmentarz Ewangelicki w Kamieńcu Ząbkowickim

Ilekroć wjeżdżam do Kamieńca Ząbkowickiego ogromne wrażenie na mnie robi trój arkadowy wiadukt nad drogą nr 382 i  i rzeczką Budzówką,potem wzrok przyciąga górujący nad całą okolicą pałac, prawdopodobnie te widoki sprawiały, że nie dostrzegałam starego Ewangelickiego cmentarza, który znajduje się kilkaset metrów dalej.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Ta zapomniana już nekropolia powstała 1850 roku i znajduje się w najstarszej części Kamieńca. Po za resztkami ogrodzenia, kaplicą cmentarną i zaledwie kilkoma płytami nagrobnymi nie zachowało się nic. Cmentarz powstał z inicjatywy Marianny Orańskiej na trzy lata przed podjęciem przez nią decyzji o wybudowaniu kościoła. Inwestycje królewny niderlandzkiej w Kamieńcu prowadzone były na wielką skalę, zapewne to spowodowało napływ ludność wyznania ewangelickiego do tej miejscowości.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Nekropolia spełniała swą funkcję do wybuchu wojny, po niej wraz z odejściem ewangelików stała się poniemieckim cmentarzem i jak wszystko,co zostało po tym narodzie należało zniszczyć. Cmentarz dewastowano i grabiono,z roku na rok ubywało z niej kamiennych tablic a przybywało rozkopanych w poszukiwaniu kosztowności grobów. W latach PRL powstał pomysł by na zdewastowanym cmentarzu splantować grunt i zrobić plac zabaw. Zamierzenia nie zrealizowano, nie oznacza to, że o miejsca pochówków zadbano, płyty nagrobne służyły,jako budulec, niektóre do utwardzania dróg.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Obecnie zachowała się jedynie cmentarna brama z częściowym,kutym ogrodzeniem od strony ulicy oraz kaplica cmentarna. Kilka wrośniętych w murawę płyt nagrobnych obok alejki, prowadzącej do kaplicy, która wydaje się być wybudowana w centralnej części nekropoli. Ta jest bardzo skromna, niewielkich rozmiarów, jednak na tyle duża by pożegnać zmarłego i wyruszyć z nim w jego ostatnią drogę. Dziś w pozbawionej okien i drzwi kaplicy hula wiatr, jedynie cytat z biblii umieszczony na ścianie gdzie dawniej był krzyż przypomina o powadze tego miejsca. Krzyża od dawna nie ma, jedyne liście, foliowe worki i butelki,bo to miejsce odludne dobre do wypicia.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Krople deszczu sącząc się z przeciekającego dachu dudnią o kamienną posadzkę, to dziwna melodia w akompaniamencie wiatru, jak łzy, ale i tych już nie ma tu kto ronić. Cmentarza praktycznie nie ma, jest jednak tabliczka informacyjna, rodzaj usprawiedliwienia, pokuty za dewastacje tego miejsca na cmentarnej bramie. Tabliczka spełnia poważną funkcję, informuje tych,co pojąć nie mogą, że tak z grobami postąpić można, że to miejsce jest cmentarzem.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

    

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.