Dwór w Jakubowicach.

Ten neoklasycystyczny obiekt został wybudowany w 1882 roku. Dwór jest odrestaurowany, trochę taki nie w moim stylu, ponieważ w większości skupiam się na dokumentowaniu obiektów, które pozostawione na pastwę losu popadają w ruinę. Jednak napisała do mnie Pani Anna Chmielewska z zapytaniem czy nie zechciałabym odwiedzić Jakubowice i zagłębić się w historię tego pięknego dworu. Oczywiście propozycję przyjęłam, a że Jakubowice znajdują się w niedalekiej odległości od Namysłowa postanowiłam jak najszybciej je odwiedzić. Do pałacu dojazd jest banalnie prosty, nie sposób pobłądzić.Dwór wzniesiono w 1882 roku, inicjatorem wybudowania rezydencji był spec od fortyfikacji Moritz Karl Ernst von Prittwitz und Gaffron generał, inżynier wojskowy, kierował miedzy innymi budową twierdzy Poznań i budową projektowanej przez siebie twierdzy związkowej Ulm oraz od 1849 umocnień Hohenzollern Burg koło Hechingen. W tym okresie do rodziny Prittwitz należały też dobra w Łączanach koło Namysłowa wraz z kolejnym pałacem. Dwór w Jakubowicach bez wątpienia miał charakter rezydencjonalny, wraz z ponad  4 hektarowym parkiem krajobrazowym miał dawać spokój, wytchnienie, ale i też świadczyć o zamożności i randze właściciela. Jak na rezydencję możnowładcy przystało w niedalekiej odległości od bramy wjazdowej pobudowano kordegardę ( obecnie recepcja).W źródłach pisanych niewiele zachowało się informacji na temat późniejszych losów pałacu. Ostatnim przed wybuchem wojny właścicielem posiadłości był  Ulrich Scholz. W niewielkim stopniu zniszczony, jednak rozszabrowany obiekt stał się w latach późniejszych własnością PGR z przeznaczeniem na mieszkania pracownicze. Na początku lat 90-tych z liszajami odpadającego tynku, użytkowany, lecz pozbawiony remontu chylił się ku upadkowi.Jako zabytek od 1989 roku został objęty ochroną konserwatorską. Dworek miał szczęście, jako nieliczny znalazł szybko prywatnego inwestora. Odpowiedni zastrzyk gotówki, odrobina serca i pomysł sprawiły, że od 2010 roku obiekt promienieje. Zaadoptowany na ekskluzywny hotel wraz z ośrodkiem jeździeckim i ponad 17 hektarowym stawem stał się enklawą spokoju i wypoczynku.Niestety moja wizyta w Jakubowicach była bardzo krótka, na bardziej wnikliwy rekonesans w atrakcjach Dworu Jakubus miała wpływ pogoda, która w ten dzień w menu miała deszcz. Dworek polecam każdemu jednak w szczególności tym, którzy wątpią w sens odbudowy popadających w ruinę pałaców.    

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.