Gdzie jest generał.

Na wstępie uprzedzę, wcale nie chodzi o film z 1963 Tadeusza Chmielewskiego o takim tytule, to historia prawdziwa, smutna i niedopowiedziana, dlatego warto ją przedstawić.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Friedrich Wilhelm Freiherr von Seydlitz-Kurzbach urodził się 3 lutego 1721 roku w Kalkar niedaleko Kleve (Brandenburgia) w rodzinie oficerskiej, ojciec był majorem kawalerii jednak zrezygnował z wojska i po zakończeniu służby został leśnikiem, zmarł, gdy młody Wilhelm miał zaledwie sześć lat. Trudna sytuacja rodzinna miała ponoć dość duży wpływ na jego edukację i tak dla przykładu po niemiecku pisał poprawnie jednak francuski i łacina nie szły mu najlepiej, jeśli miał wybór zawsze wybierał niemiecki. Dużo lepiej wychodziła mu za to jazda konna, bo już, jako siedmiolatek bardzo dobrze jeździł konno, ba, ścigał się ze starszymi kolegami a i niejeden dorosły miał z młodym Wilhelmem problemy w wyścigach. Od młodych lat był bardzo porywczy i lubił wyzwania, czym wzbudzał podziw i niedowierzanie, prawdopodobnie dzisiaj uznalibyśmy, że ma ADHD niemniej w tamtych czasach nikt o tym nie słyszał a wyczyny Wilhelma uznawane były za odwagę. W wieku czternastu lat trafił na dwór Margrabiego Fryderyka Wilhelma Brandenburgii-Schwedt, który jak podają historycy nosił przydomek „szalony”, najwyraźniej obaj panowie bardzo przypadli sobie do gustu, a sam margrabia znalazł równego kompana do konnych wyczynów, które gromkim echem odbijały się po salonach. W śród wielu opowieści na wyróżnienie zasługuje ta, w której to podczas jednego zakładu obojga panów młody Seydlitz dosiadł zamiast konia dzikiego jelenia. Sam Wilhelm lubił popisywać się swą odwagą, a jego jazda pomiędzy rozpędzonymi łopatami wiatraka na pełnych obrotach obrosła legendami. Podobnie było z karierą wojskową, heroiczna odwaga – wręcz postrzegana, jako skrajna głupota/ szaleństwo sprawiła, że Seydlitz stał się bożyszczem, człowiekiem legendą całej armii pruskiej. Człowiek z charyzmą, generał kawalerii , bohater wielu bitew i wojen, przyjaciel króla – prywatnie hulaka, swawolnik, kobieciarz niestroniący do alkoholu i tytoniu (palił od młodych lat). Ustatkował się w wieku 38 lat, niestety nie miał szczęścia w małżeństwie walczący z nawrotami choroby osiadł w Minkowskim, w latach 1937–1945 miejscowość nosiła nazwę od jego nazwiska Seydlitzruh. Około roku 1765 zapoczątkował budowę okazałego pałacu w tejże miejscowości, niestety budowy nie ukończył dopadła go śmierć, której patrzył w oczy przez większość swego 52 letniego żywota. Jako powód zgonu podaje się zaleczaną od lat kiłę, chociaż niektóre źródła wskazują na udar, o czym miała świadczyć, zdeformowana, wykrzywiona w nienaturalnym grymasie twarz. Złym stanem Seydlitza zaniepokoił się sam król, który w ostatnich dniach złożył mu wizytę w Minkowskim namawiając do przyjmowania medykamentów, ostatecznie sparaliżowany, czy to z powodu kolejnego udaru, czy leżącej u jego podstaw kiły trzeciorzędowej, Seydlitz zmarł w Oławie w listopadzie 1773.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Miejsce w którym znajdował się grobowiec generała
Miejsce powtórnego pochówku
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Pochowano go w cieniu parkowych lip, jak na wielkiego generała przystało, z honorami, w pełnym rynsztunku, wznosząc grobowiec opatrzony marmurową tablicą inskrypcyjną oraz dla wiecznej chwały sentencją pióra Fryderyka Wielkiego: FRIDER . WILH . L .L B. DE SEYDLITZ . NAT. A . MDCCXXI . DENAT . A . MDCCLXXIII . CINERES. obok pięknej amfory na grobowcu spoczął drzemiący lew, odwieczny symbol majestatu i odwagi miał strzec wiecznego spoczynku generała. Spokój ten został bezpowrotnie zmącony w 1967 roku, za cichym przyzwolenie ówczesnych władz, w biały dzień, młotami rozbito grobowiec wywlekając na zewnątrz doczesne szczątki generała. Lew ponoć trafił do jakiegoś muzeum, biała broń jak i reszta cennych przedmiotów zrabowana, szczątki generała zakopano w pobliżu biorąc odwet za to, że był prusakiem. Tak oto dobiega do końca historia człowieka, wybitnego generała, któremu za osiągnięcia na polach bitewnych postawiono kilka pomników oraz od jego nazwiska nazwano dwa okręty – krążownik liniowy SMS Seydlitz wodowany w 1912 i ciężki krążownik Seydlitz z 1939. Na pięćdziesiąt trzy lata świat o generale zapomniał, bo i kto miały się upomnieć o los jakiegoś tam „prusaka”, być może to mój upór i fascynacja pałacem w Minkowskim przyczyniła się do tego, iż ta historia ożyła na nowo, i dało się dopisać jej kolejne wersy. Płyta z grobowca rozbitego przed laty trafiła pod dom pracownika leśnego i przez długie lata służyła, jako utwardzenie wejścia, w końcówce lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, gdy nowym właścicielem pałacu stała się osoba prywatna płyta została przez niego przywłaszczona i ukryta pod rumowiskiem cegieł i suchych gałęzi. Gdy przed domem leśnika budowano szambo, które wypadło w miejscu powtórnego miejsca pochówku szczątki Seydlitza pogrzebano kolejny raz obok szamba, właściciel o tym wiedział i w jednej z rozmów wyznał (…) A czy pani wie gdzie jest tablica z grobowca generała? – ja ją mam, kości też zabrałem (…) Nie dawałam temu wiary, bo co musi tlić się w ludzkim umyśle by profanować kolejny raz czyjś pochówek, czy była to chęć dorównania Seydlitzowi? – na zasadzie mam twój pałac, mam też twoje szczątki? I być może całą historię uznałabym za czcze przechwałki człowieka, który w pewnym sensie chce zrobić na mnie wielkie wrażenie gdyby nie fakt, że tablicę odnalazłam. WUOZ łaskawie objął tablice inskrypcyjną generała – indywidualną ochroną konserwatorską, cokolwiek to znaczy pozostawiając ją w miejscu, w którym ją zostawiałam na przechowanie a mianowicie (ciepłej obórce) i na nic się zdały uwagi, że miejsce najgorsze z możliwych – według służb konserwatorskich zabezpieczenie tablicy jest odpowiednie. Na koniec gorzka konkluzja, czy skoro to, że obecny właściciel zabrał tablice okazało się prawdą nie jest wystarczającą przesłanką by wierzyć w drugą część tej niechlubnej wiadomości i nie należy wszcząć po latach poszukiwań generała?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Autor

Paulina

Zobacz wszystkie posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.