Inwentaryzacja schronu w oleśnickiej parowozowni.

W kwietniu 2005 roku rozpoczęto wyburzanie oleśnickiej parowozowni, tym samym bezpowrotnie starto z powierzchni ziemi część historii zakładu, w którym wyremontowano blisko 20.000 parowozów. Proces destrukcji lokomotywowni rozpoczął się prędzej, różne grupy złomiarzy wyrywały, wycinały metalowe elementy niszcząc w większości zabytkową infrastrukturę. W momencie, gdy mocno naruszone konstrukcje groziły katastrofą budowlaną wszystko zrównano z ziemią. Po latach terenem zawładnęła wszędobylska roślinność ukrywając to, co nie zniszczyła ludzka głupota, teren parowozowni opustoszał stając się dzikim wysypiskiem śmieci.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Z opowiadań wiedziałam o istnieniu w tym miejscu schronu, który miał być usytuowany za budynkiem biurowym. Rozmawiając z byłymi pracownikami dowiedziałam się, że drzwi z tego schronu podczas wyburzania zostały zabrane z obiektu i do dziś bronią dostępu do jednej z altanek na ogrodach ROD „ ZNTK” informacje okazały się prawdziwe, postanowiłam odnaleźć schron lub jeśli został zniszczony miejsce, w którym był wybudowany. Z pozoru prosta sprawa okazała się nie lada wyzwaniem, teren przez 14 lat od wyburzenia diametralnie się zmienił.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Schron istnieje, pomimo że został zasypany gruzem i różnymi nieczystościami ocalał, ukryty w gęstwinie samosiejek, jako jedyny oparł się bezmyślności ludzkiej, jaka nakazała zrównanie parowozowni z ziemią. Podejmując próbę zinwentaryzowania obiektu nie miałam pewności, w jakim stanie się zachował, prawdopodobnym było, że betonowy strop się zarwał i że jest zalany wodą.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Obiekt pomurowano z cegły nakrywając go betonowym stropem, jest to schron nietypowy, biorąc pod uwagę materiały, z jakich został wykonany, sądzić można, że powstał w końcowej fazie wojny, najprawdopodobniej pod koniec 1944 roku. Ukrycie składa się z dwóch pomieszczeń o kubaturze 63,4 m, w jednym z nich najprawdopodobniej zainstalowany był niewielki piecyk, posiada dwie ubikacje z oddzielną wentylacją. Co ciekawe w schronie nie było instalacji filtrowentylacyjnej a cyrkulacja powietrza odbywała się przez dwa otwory w betonowym stropie. Obiekt nie posiadał odwodnienia, co również przemawia za tym, że został zbudowany na szybko i niedbale.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

W schronie nie brakuje też naleciałości powojennych. Obiekt nie posiada oryginalnych drzwi, co prawda jedne z tych, które w obiekcie się zachowały są produkcji Niemieckiej jednak po dokładnych oględzinach widać, że były w okresie powojennym docinane, oryginalne były drewniane obite blachą. Sugerować to może, że pomieszczenie schronu było modernizowane, drewniane drzwi wymieniono na gazoszczelne, które niestety tarły o strop, co prawda przycięto je jednak pozbawiono rowka na uszczelkę, tym samym drzwi zostały rozhermetyzowane. Wejściowe wymieniono na ciężkie ognioodporne betonowe, taki typ drzwi w powojennej Polsce produkowało kilka zakładów, w dobie powojennego kryzysu były tymczasową alternatywą na zabezpieczanie schronów.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

W schronie przetrwało tylko jedno skrzydło tych drzwi, widać, że zostało wcześniej zdemontowane i przygotowane do rozbicia by wyciągnąć z betonu metalową konstrukcję. Kolejną powojenną naleciałością, która przemawia za modernizacją ukrycia są ślady na ściance dzielącej oba pomieszczenia. Najprawdopodobniej w tym miejscu na drewnianych kołkach rozporowych zamontowana była centralka telefoniczna, do której przewody doprowadzono używając nieczynny kanał piecyka by niepotrzebnie nie robić kolejnego przewiertu. W ścianach pozostały wykute bruzdy na kabel i resztki starej izolacji.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Obiekt jest w złej kondycji, na ścianach widać przesiąki i odpadające płaty tynku, co nie jest dla mnie zaskoczeniem, nie powinien istnieć od 14 lat. Nie przedstawia też sobą większej wartości historycznej aczkolwiek jest bardzo dobrym przykładem jak w okresie powojennym starano się wykorzystać istniejące poniemieckie schrony. Z całą pewnością należałoby podjąć próbę jego odrestaurowania i zachowania, jako lokalną atrakcję, która stanowi świadectwo istnienia w tym miejscu lokomotywowni.

                   UPROSZCZONY SCHEMAT SCHRONU

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.