KAPLICA GROBOWA W SIEKIEROWICACH.

Niegdyś wkomponowana w piękne barokowe założenie parkowe, położona na malowniczej wyspie otoczonej stawem, była miejscem wiecznego spoczynku rodu Puttkamerów.

Rozległy park był częścią majoratu wraz z nieistniejącym pałacem, który został zdmuchnięty podmuchem minionych wieków. Najprawdopodobniej został poważnie uszkodzony podczas drugiej wojny światowej, dobiły go władze PRL i w efekcie został rozebrany.

Neogotycka kaplica z XIX wieku została splądrowana przez czerwonoarmistów. I tak naprawdę od czasów wojennych nikogo nie interesowała, co prawda została wpisana na listę zabytków, ale to najwyraźniej dla świętego spokoju.

Tego ostatniego natomiast nie zapewniono pochowanym w niej Puttkamerom, których wieka od trumien pływały w otaczającym wyspę stawie. Ponoć z inicjatywy miejscowego księdza szczątki zostały powtórnie pochowane w niewielkim wzgórku na wyspie porośniętym bluszczem.

Wejście na wyspę jest trudne ze względu na pozostałości po stawie, sama kaplica to ośmioboczna budowla z ostrołucznymi oknami z przewlekanymi kratami.Kaplica od wielu lat stoi otworem, niegdyś  kute metalowe dwuskrzydłowe wrota zostały wyrwane i w zasadzie nie ma już po nich śladu. Piękny ogród oraz park pozostawiony sam sobie zdziczał, o dawnym majestacie tego miejsca przypominają już tylko 120 letnie dęby, które oparły się upływowi czasu. 

Autor

Paulina

Zobacz wszystkie posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.