Kopalnie w Złotym Stoku

Sztolnie Gór Złotych, owiane legendami, niektóre z nich na setki lat popadły w zapomnienie. Rzekomo pierwsze ślady poszukiwania w tym miejscu drogocennego kruszcu sięgają 2000 lat p.n.e jednak dopiero w kronikach z 1273 roku znajdziemy pierwszy zapis o prowadzonych w tym miejscu pracach górniczych przez Cystersów z Kamieńca Ząbkowickiego. Do dziś wydrążono ponad 300 km sztolni i chodników, które istnieją na 21 poziomach.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Większa część jest niedostępna, wraz z upływem czasu nieeksploatowane chodniki zalała woda zabierając ich tajemnicę na długie stulecia. Co kryją? tak naprawdę nie wiadomo, jedni twierdzą, że stały się miejscem ukrycia nazistowskich skarbów inni, że za skalnymi zwaliskami nic nie ma, no może poza starą latarnią czy narzędziami pozostawionymi przez górników. Są i takie, których odkrywać nie należy, stały się grobem. Główny szyb sztolni „ Złoty Osioł” o głębokości 72 m stał się grobem 59 górników, zawału szybu nigdy nie usunięto. Ile było podobnych mniejszych lub większych katastrof nie wiadomo, nikt naprawdę nie prowadził rzetelnej statystyki, pozostały legendy i nazwy upamiętniające tragedie. Jedna z nich głosi, że „Sztolnia Gertrudy” wzięła swą nazwę od żony jednego z górników zasypanych w tej sztolni, która postanowiła sama dotrzeć do miejsca katastrofy i uratować swojego ukochanego, ponieważ okrutna decyzja właściciela o nie wszczynaniu akcji ratunkowej w wyeksploatowanym miejscu skazywała go na śmierć. Ile w tym prawdy? a ile legendy chyba tak naprawdę nikt nie wie.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Z blisko dwustu miejsc wydobywczych w Złotym Stoku przez siedemset lat udało się pozyskać około szesnastu ton czystego kruszcu. Kopalnię oficjalnie zamknięto w 1962 roku z powodu nieopłacalności wydobycia, którą oszacowano na 7 kg kruszcu rocznie. Większość chodników na skutek naturalnej cyrkulacji wody, której już nie odpompowywano, została w krótkim czasie całkowicie zatopiona.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

W 1996 roku uruchomiono Podziemną Trasę Turystyczną “Kopalnia Złota”, która oferuje do zwiedzania “Sztolnię Gertuda”, „Sztolnię Czarną Górną” z podziemnym wodospadem i „Sztolnię Czarną Dolną”. Najpiękniejsza, jedna z tych zapomnianych, której nazwy nie pamiętali sami Niemcy, o bajkowej kolorystyce „ Sztolnia Ochrowa” została udostępniona dla turystów w 2017 roku. Zarówno ściany, jak i strop pokryte są pomarańczowym nalotem, który jest nalotem ochry ‒ zwietrzeliny skał bogatych w związki żelaza. Na końcu wyrobiska znajduje się „sala źródlana”- to tu, ma początek źródło arsenowo-żelazowe. Komora ta, będąca wieki temu zwykłym przodkiem kopalnianym, zdążyła pokryć się przez dziesiątki lat naciekami o różnych odcieniach czerwonego i pomarańczowo-żółtego koloru. Ile istnieje podobnych, niedostępnych, o których zapomniano a są częścią ogromnego labiryntu chodników z pewnością się nie dowiemy ich czas bezpowrotnie przeminął a eksplorowanie i odkrywanie ich tajemnic może okazać się śmiertelnie trudne.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Autor

Paulina

Zobacz wszystkie posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.