ŁAŃCUT – BŁĘKITNA DAMA I CZARNY DIABEŁ

Przez stulecia pod dachami łańcuckiego zamku wybuchały najróżniejsze namiętności .Damy kochały rozpaczliwie nieosiągalnych wybranków , panowie dorabiali się opinii wyjątkowych drani .A wszystko to pośród wygód przepychu , aksamitu i złotogłowia oraz portretów przodków tłumnie napierających z salonów i galerii .Duch Błękitnej Damy , Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej , żony marszałka wielkiego koronnego Stanisława Lubomirskiego , preferuje błękitne suknie . Snując się po zamku wspomina cierpienia To tu w wieku 27 lat zmarła na gruźlicę jej ukochana córka Julia Błękitna Dama bywała naprawdę szczęśliwa tylko poza domem , w towarzystwie ukochanego Stanisława Augusta Poniatowskiego którego „ czułą przyjaciółką „ nazywać się lubiła . Poniatowski zakochany w wielkiej księżnej Katarzynie Aleksiejewnej ( późniejszej Katarzynie II ), nie rewanżował się przyjaciółce czułościąZimny w obejściu był także mąż Izabeli . Jego głowa z dziwnym wybrzuszeniem nad czołem przypominała tykwę , a opadnięta warga sprawiała , że mówiąc oględnie nie wyglądał na bystrego.Pośmiertny los bywa okrutny . Tak subtelnemu duchowi jak zjawa pani Lubomirskiej przyszło straszyć w tym samym miejscu , w którym panoszy się pan z urodzenia , ale cham z wyboru , brutal i arogant – Czarny Diabeł z Łańcuta To Stanisław Stadnicki dawny właściciel zamku , który dokonał nędznego żywota ponad wiek przed przyjściem na świat Izabeli . Mroczny Charakter męskiej zjawy kontrastuje w Łańcucie z subtelnością żeńskiego ducha .Niecne uczynki Stadnickiego , wiodącego życie zbira , rabusia i wreszcie zbrodniarza miały o dziwo szlachetną genezę . Wszystko zaczęło się od uratowania życia królowi nie dość się za to odwdzięczył . Diabeł z Łańcuta żywił odtąd niewzruszone przekonanie że szlachetność nie popłaca – i konsekwentnie postępował w myśl tej zasady . Zginął zamordowany zdradziecko przez kompana , a jego pokutujący duch tkwi uwięziony w zamku bez szans na zemstę .Spotkać go można jako jeźdźca w rozwianej opończy na czarnym koniu, galopujący po drodze prowadzącej z pałacu na dworzec, albo też w mniej przerażającej postaci, w stroju siedemnastowiecznego szlachcica przechadza się po izbach w najstarszej części pałacu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.