Lanie wody w sprawie spalonego WKU w Oleśnicy .

Święta, święta i po świętach, czas pochwalić się, co w tym roku przyniósł mi króliczek wielkanocny, ale zacznijmy od początku. Na jednej z Komisji Oświaty i kultury w Oleśnicy Pani Skarbnik Joanna Jarosiewicz zabrała głos w sprawie zabytków w Oleśnicy oraz niemocy, jaka ogarnia od dawna sytuację spalonego WKU twierdząc, że miasto robi, co w jego mocy by rozwiązać problem, trochę to trwało, ale pora powiedzieć – Sprawdzam!

Padły też niepochlebne stwierdzenia jakobym bardzo źle się wyrażała na temat dbania o zabytki w mieście.

(…) pani prezes waszej fundacji często na facebook powtarza, że w mieście nie dba się o zabytki. Ja mówię, wprost, że tego rodzaju stwierdzenie bardzo boli to jest nie prawda (…) Tego rodzaju stwierdzenia w przestrzeni publicznej są dla nas niezwykle krzywdzące.

Cóż, takie mamy czasy, że wszelkiego rodzaju socjalmedia typu Facebook, Instagram służą do dzielenia się informacjami, nieraz są to informacje dobre, nieraz złe. Niejednokrotnie merytoryczne przedstawienie problemu skłania przeciwną stronę do refleksji i pochylenia się nad problemem, gorzej, gdy trafi się w czuły punkt i wtedy jest to postrzegane, jako krzywdzące stwierdzenie. Facebookowej tuby używam nie tylko ja, bo i UM w Oleśnicy, ale ten ostatni tylko do chwalenia się sukcesami – nigdy nie spotkałam się z treścią przedstawiającą jakiś problem. Jak widać na temat dbania o zabytki występuje różnica zdań i poglądów, mam nadzieje, że zaowocuje głębszą refleksją ze strony Włodarzy miasta.     

(…) My dbamy o swoje zabytki i dbamy o cudze zabytki. Nasze zabytki to Ratusz, mury obronne, brama Wrocławska i my tutaj duże środki na to przeznaczamy corocznie, a oprócz tego na dotację dla wspólnot mieszkaniowych, dotujemy Zamek, Bazylikę, Kościół Św. Trójcy, Kościół Zbawiciela, Cerkwię Prawosławną wszystkich właścicieli dotujemy. (…)

Zabytki nasze, wasze, cudze prywatne, – od kiedy?, czyżby jakaś nowa definicja zabytku, nie ma czegoś takiego jak, nasze – wasze! zabytki to wspólne dobro i dziedzictwo wspomina o tym preambuła Konstytucji RP z 1997 r., która stanowi, że wszyscy jesteśmy zobowiązani do ochrony “przyszłym pokoleniom wszystkiego, co cenne z ponadtysiącletniego dorobku”. Ponadto, art. 5 Konstytucji RP, który postanawia, że Rzeczpospolita Polska strzeże dziedzictwa narodowego oraz na art. 6 ust. 1 Konstytucji RP, który postanawia, że Rzeczpospolita Polska stwarza warunki równego dostępu do dóbr kultury. Skoro już mamy rozstrzygniętą kwestię społecznej przynależności zabytku przejdźmy od spalonej żołnierskiej stołówki i WKU.

(…) Ja rozumiem, że ten widok boli, ale chciałabym za to zaniedbanie obarczono winnego zaniedbań a jest nim właściciel a nie Miasto. Narracja jest tak sprzedawana, że Miasto nic nie robi, jak mamy znaleźć tego właściciela.(…)(…)Patrząc na stan wielu zabytków niszczejących w rękach prywatnych to myślę, że konserwator też niema wiele do zrobienia, ale możemy próbować. My przez wiele lat pisali i szukali tych ludzi jeszcze za straży miejskiej związku, że tam przebywały różne osoby postronne(…)

Pora powiedzieć – SPRAWDZAM!

Proszę mi wierzyć, narracja jest tak sprzedawana, jakie są fakty, nigdy nie twierdziłam, że miasto ma przejąć zrujnowane obiekty pokoszarowe – a jedynie grzecznie zapytałam, co ma zamiar w stosunku do nich uczynić. Na to, że wywołało to dziwnie skrajne emocje i dreszcz urzędniczej niechęci nie mam wpływu, niemniej zapytać musiałam. Prawdą jest, że DWKZ w tym temacie bardzo się nie popisał i wiele tam zaniedbań, niemniej kłamstwem jest, że nie można znaleźć właściciela. Skoro UM pisał pisma, Straż Miejska pisała pisma to, do kogo pisali? skoro nie można znaleźć właściciela? hmm ja na dokumentach widzę adres, pod który były kierowane pisma – skąd taka informacja przekazana przez Panią Skarbnik? Podobnie problemu z adresem nie widziała Straż Miejska zwracając się do WKZ  i wykazując w swoich pismach dokładny adres właścicieli obiektów.

Mamy lany poniedziałek, lejmy wodę dalej. Ile, do kogo i w jakiej sprawie pisano.   

Przez cały okres, gdy było już bardzo źle, wręcz tragicznie do DWKZ wystosowano zaledwie trzy pisma, dwa z nich napisała Straż Miejska;

  • 17.09.2012 Powiadomiona przez mieszkańców Oleśnicy informowała o uszkodzeniach i dewastacji obiektów
  • 17.03.2015 W związku z interpelacją radnego Miasta Oleśnicy Pana Roberta Sarny informując jak wyżej.

Ostatnie, już po interwencji Fundacji Vestigium w sprawie zniszczonych obiektów  

  • 20.01.2021 do DWKZ z prośbą o podjęcie działań w stosunku do właścicieli budynków.

Do właścicieli zabytkowych obiektów wysłano trzy pisma z nakazem uprzątnięcia terenu

  • 7.03.2016, 31.03.2017, 22.11.2019

Natomiast po jednym piśmie do;  

  • 25.11.2019 pismo do Powiatowego Inspektoratu Budowlanego na wniosek dyrektor II LO im. Ks. Jana Twarowskiego w Oleśnicy odnośnie zabezpieczenia ruin znajdujących się w bliskim sąsiedztwie szkoły.
  • 15.01.2020 do Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy zawiadomienie w sprawie popełnienia wykroczenia polegającego na niewywiązywaniu się z obowiązku utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Czy jest to wszystko, co w tej sprawie można było zrobić? W większości owe pisma dotyczą wysprzątania terenu i uprzątnięcia nieczystości, czy to jest ta wspominana troska o zabytkowe obiekty czy raczej o smród z zalegających śmieci?. Osobiście moich oczu nie ranią tak śmieci jak widok kikutów zabytkowych budynków w środku miasta, ale jak to powiadają „punkt widzenia jest uzależniony od punktu siedzenia”.  Po próbie – nieudanej, zainteresowania problemem Władz Miasta wystosowano dla uśpienia urzędniczego sumienia kolejne pisma;

  • 8.12.2020 – Pismo do właściciela o uprzątnięcie terenu.
  • 17.12.2020 – PINB w Oleśnicy informując o zagrożeniu życia i zdrowia mieszkańców ze względu na zły stan budynków.
  • 20.01.2021 –  WKZ, wymienione już wyżej w związku ze złym stanem technicznym prosząc o interwencje ( już po zapytaniu Fundacji Vestigium)
  • 12.01.2021 – do Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy o treści podobnej jak w piśmie z 15.01.2020.

18.03.2021 Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków zapowiedział kolejną kontrolę zniszczonych obiektów, prawdopodobnie nie zaowocuje ona rewitalizacją obiektów ponieważ w obecnej chwili znajdują się one w agonalnym stanie a wartość ich jest mniejsza niż teren na którym stoją.  

Autor

Paulina

Zobacz wszystkie posty

1 Comment

  • Dzień dobry.
    Dobrze, że Pani zwraca uwagę na ten temat bo mam wrażenie, że bez interwencji zupełnie nic by się nie działo. Osobiście nie mogę zrozumieć tej biurokratyczno przepisowej sytuacji, która pozwala by ten ale też i setki innych zabytków w całej Polsce bezpowrotnie popadały w ruinę. Kolejne rządy, samorządy, decydenci deklarują zmiany a temat jaki był taki jest. Nawet WDKZ rozkłada ręce. A sprawa powinna być prosta. Jak nie dbasz o obiekt zabytkowy i nie kwapisz się do niezbędnych napraw, remontu, zabezpieczenia to kara + przymusowe wywłaszczenie. Skończyła by się historia prywatnych właścicieli co kupują zabytki za bezcen a potem nie dbają zupełnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.