Mauzoleum w Brzezince Średzkiej

Po niektórych pałacach nie ma dziś śladu, bezpowrotnie zniknęły z krajobrazu Dolnego Śląska. Lata zaniedbań i bezmyślności doprowadziły do upadku wiele wspaniałych rezydencji wznoszonych niejednokrotnie przez bardzo znamienite rody. Jedna z linii znanej i szanowanej rodziny Śląskich przemysłowców von Kramst nabyła dobra w Wilkostowie, Wojnowicach oraz Brzezince Średzkiej.Wszystko za sprawą Egmonta von Kramsta, który na miejscu osiemnastowiecznego dworu wybudował neogotycki pałac w Brzezince Średzkiej. Oglądając ten nieistniejący obiekt na zachowanych zdjęciach, faktycznie odnosi się wrażenie, że jego styl architektoniczny jest łudząco podobny do dworca głównego we Wrocławiu. Wszystko wskazuje na to, że Brzezinka została wybrana przez Egmonta na siedzibę rodową. Do pałacu przylegał wspaniały park w stylu angielskim o powierzchni 11 hektarów, którego realizację powierzono wybitnemu projektantowi ogrodów Eduardowi PetzoldTen XIX-wieczny architekt krajobrazu stworzył również wiele innych założeń parkowych na terenie dzisiejszych Niemiec, Polski, Holandii, a także Austrii, Czech, Bułgarii i Turcji. W jego twórczości odnaleźć można zarówno projekty dla osób prywatnych, jak i parki miejskie. Przypisuje się mu autorstwo aż 174 projektów, każdy z nich był wyjątkowy i niepowtarzalny. Takim też był projekt, jaki powstał dla von Kramsta w Brzezince, ten posiadał dwa stawy połączone kanałem wodnym spiętrzonym sztuczną kaskadą z kamieni polnych. Ozdobiony licznymi marmurowymi rzeźbami tworzącymi system malowniczych powiązań widokowych, ale przede wszystkim park był miejscem, w którym wybudowano mauzoleum. W to miejsce trafiali po śmierci wszyscy członkowie rodu.Mieli spoczywać w cieniu drzew, wśród niczym niezmąconej ciszy, aż po wieczność. Pochowano tam miedzy innymi fundatora mauzoleum Egmonta von Kramsta rycerza zakonu Joannitów członka związku szlachty niemieckiej oraz jego najbliższą rodzinę. Do miejsca, w które w swej pośmiertnej drodze udawali się Kramstowie prowadzi dziś leśna droga, na niewielkim wzniesieniu wśród licznych zarośli znajduje się brama. Jest to neogotycki łuk i dwa fragmenty ozdobnego muru po jego bokach. Tajemniczy grobowiec w środku lasu, otwarte krypty, piękne detale i figury na kamiennej bramie, świadczące o wysokim kunszcie rzeźbiarskim nieznanego twórcy mauzoleum.Spokój zmarłym przerwano w chwili, gdy powojenny podział administracyjny sprawił, iż Brzezinka Średzka znalazła się na terytorium Polski. Trudno dziś dociekać, kto i w jakim celu dopuścił się tego barbarzyńskiego procederu, w którym rozkopuje się groby zmarłych. Być może uczyniono to z chęci zysku, w poszukiwaniu kosztowności lub białej broni. Za resztę odpowiedzialna jest zwykła głupota ludzka, chęć zemsty, odwet za drugą II wojnę światową, który nakazywał zniszczyć wszystko, „ bo to byli Niemcy”.Dziś na ratowanie tego miejsca jest już za późno, pałac nie istnieje, pozostał zdziczały park krajobrazowy w min mauzoleum a w zasadzie jego resztki tylko one przypominają, że zostało wzniesione na wieczną pamiątkę wielkiego rodu. Dwie kamienne postacie, choć pozbawione twarzy nieprzewalenie od wieków stoją na straży pochowanych tu zmarłych. Jak widać ich warta została brutalnie przerwana, groby zbezczeszczone a nekropolia rozbita. Pamięć o Brzezińskiej linii rodu von Kramsta gaśnie ocalało niewiele zapewne tylko, dlatego że park, który stał się lasem skrzętnie skrywa swoje tajemnice i ciężko to miejsce dziś odnaleźć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.