O CIESZKOWSKIM PAŁACU, KTÓREGO JUŻ NIE MA.

Otoczony starą zamkową fosą i pięknym ogrodem z oranżerią, posiadał w swych wnętrzach dwie sale balowe i ponad 90 pokoi. By zapewnić luksus na miarę tamtej epoki wybudowano też w nim teatr. Trzykondygnacyjny bogato zdobiony w liczne detale architektoniczne jak, gzymsy, opaski okienne, podokienniki kilkukrotnie był odnawiany. Pałacowy ogród zachwycał nie tylko odpowiednio dobraną roślinnością, ale i posągami z alabastru, fontanną oraz założeniem parkowym, w którym umiejscowione były dwa stawy, na jednym z nich usypano sztuczną wyspę.

Najstarsze wzmianki na temat budowli, która stała w tym miejscu sięgają 1280 roku gdzie wymieniany jest, jako castrum (zamek). Warownia najprawdopodobniej została wzniesiona przez jednego z książąt głogowskich.

Najwyraźniej wraz z utratą funkcji obronnej zamek został przebudowany na dwór, który w 1656 roku jest już wymieniany w kronikach, prawdopodobnie to Wilhelm II Maltzan dokonał przebudowy, niestety wraz ze śmiercią Wilhelma II nadszedł zmierzch Cieszkowskiej linii Maltzanów, dobra przekazane w testamencie przechodzą na wdowę po Wilhelmie Renatę Beatę z domu von Novack. Która w XVII wieku nakazuje dwór rozebrać i na jego miejscu wznieść około 1695 r. pałac.

Największy rozkwit Cieszkowa to czasy księżnej Katarzyny Sapieżyny, zatem przypuszczać należy, że to ona, jako dobra administratorka swoich dóbr, zadbała też o swoją rezydencję. Jako kobieta dystyngowana przywykła do luksusu, którym się otaczała, najwyraźniej dbała o pałac, który był jej domem jak i jego otoczenie gdzie mogła się zrelaksować i odpocząć.

Dziś Cieszkowskiego pałacu próżno szukać, został zniszczony pod koniec 1945 roku przez żołnierzy armii czerwonej. Pamięć o nim gaśnie, zobaczyć go można na nielicznych zdjęciach, jakie się zachowały i widokówkach.Otoczenie rozebranego po wojnie pałacu też się zmieniło, jednak do dziś możemy odnaleźć resztki fosy z pięknym niegdyś mostem. Istnieje brama wjazdowa, która prowadziła do pałacu. Jednak na jego miejscu wybudowano podłużny parterowy budynek. W parku pozostała ozdobna kordegarda oraz pawilon zbudowany w formie czterokolumnowego portyku jońskiego.

Być może to niewiele, jednak spacerując w parku wśród starych drzew mamy wrażenie jakby czas się zatrzymał. Ilekroć jestem w Cieszkowie odwiedzam to miejsce spoglądając od stawu na wysokie drzewa mam wrażenie, że za nimi stoi pałac. Najwyraźniej to jedno z tych magicznych miejsc gdzie zawsze się wraca, gdzie stare przeplata się z nowym i czuć ducha minionych wieków.

A jak już chodzi o ducha to istnieje pewna……… może nie legenda, ale, opowiadana w co najmniej w kilku wersjach historia o Białej Damie z Cieszkowa.Jak nietrudno się domyślić ową zjawą snującą się nocami wśród parkowych drzew jest księżna Katarzyna. Jedni powiadają, że szuka skarbu, który Rosjanie zakopali w parku, inni że go pilnuje, bo sama go zakopała. Co do jednego wszyscy są zgodni i jako miejsce ukrycia skarbu wskazują wyspę na stawieNie powiem wyspa robi wrażenie, obok stare piękne klony jednak czy na pewno o skarb tu chodzi?. Być może księżna, której Cieszków tak wiele zawdzięcza nawet po śmierci rozstać się z nim nie może i dogląda swoich włości. Skupia się na wyspie, bo tam delikatnie mówiąc – „trochę śmiecą” i takiemu subtelnemu duchowi jak zjawa księżnej się to nie podoba.

Fotografie archiwalne; dolny.slask.org.pl

Autor

Paulina

Zobacz wszystkie posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.