Pałac w Daszowie

O pałacu w Daszowie świat dawno zapomniał, zapomnieli również ci, którzy z racji piastowanych urzędów pamiętać powinni, pałac żyje jedynie w umysłach pałacowych łazików, którzy przemierzają Polskę w wyszukiwaniu ginących rezydencjonalnych zabytków. Pałacowy świat, to świat pełen wspomnień, niespełnionych fascynacji i magii, to dzieje rodów, a niekiedy całych pokoleń zaklęte w kamieniu. Pałace to także wizytówka dawnych mistrzów, architektów, projektantów, którzy wznosząc te unikatowe dzieła dawali upust swojej fantazji. Spoglądając na nie można odnieść wrażenie, że ta nie była niczym skrępowana, nie było kopiowania, podpatrywania a jedyne ograniczenia narzucała zasobność kieszeni fundatora danego obiektu i architektoniczne trendy panujące w danej epoce, jakby na to nie spojrzeć dwóch jednakowych obiektów nie spotkamy.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Być może pałac w Daszowie nie grzeszy wyszukaną formą, być może sama bryła obiektu nie rzuca na kolana jednak szczypta baroku, jaką dodano około 1734 roku za sprawą wzniesionego od wschodniej strony ryzalitu nadała obiektowi niepowtarzalnego charakteru. Tak na dobrą sprawę to ten wolutowy ryzalit z całej budowli okazał się elementem ponadczasowym, dziś, gdy z daleko posuniętej agonii pałacowej bryły wystają jedynie nadgryzione zębem czasu kominy a przez okienne oczodoły spogląda wścibska i wszędobylska roślinność ryzalit góruje nad kikutami ścian.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

W XVI wieku Daszów należał do rodu Lassote, prawdopodobnie ta rodzina zapoczątkowała budowę rezydencji w tym miejscu, niektóre źródła wskazują na to, że był to dwór obronny, jednakże sprzeczne przekazy mówią, że pierwotny renesansowy dwór ufundowała w Daszowie rodzina von Tschammer dopiero na początku XVII wieku. Georg Ernst von Tschammer pałac poddał znaczącej przebudowie w latach 1727-1729 jednak, nad finalnym wyglądem budynku pracowano do 1735 roku by w efekcie uzyskać założenie złożone na planie litery L, dwuskrzydłowe, dwu i trzykondygnacyjne z wejściem głównym od wschodu, w parterowym ryzalicie z kolumnowym portalem i szczytem z pilastrami i spływami. Budowle nakryto dachami dwuspadowymi z powiekami. W rękach rodziny Tschammerów pałac pozostawał do 1784, kolejnymi właścicielami byli von Lieres, von Adelstein ci ostatni zbyli włości w Daszowie ekonomowi Carlowi Friedel. 1886 majątek przeszedł w posiadanie królewskiego konsula hiszpańskiego Helma, jednak kroniki wykazują, że konsul niedługo cieszył się posiadłością i po kilku latach sprzedał majątek Gerhardowi Kiehn. Rok 1906 przyniósł nowego właściciela pałacu, obiekt nabył Harald Graf von Saurma, Freiherr von und zu der Jeltsch. W latach trzydziestych XX wieku przejęło go Śląskie Towarzystwo Ziemskie z Wrocławia (Schlesische Landgesellschaft Breslau). Ostatni remont rezydencja przeszła w latach w latach 1898-1906.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Proces degradacji obiektu nastąpił jeszcze przed wybuchem II Wojny Światowej i o ile ta nie odcisnęła na nim swojego piętna i pozwoliła mu wyjść z pożogi wojennej bez większego szwanku to w późniejszych latach brak pomysłu na zagospodarowanie doprowadził pałac do agonii. W 1946 roku budynek należał do Kuratorium Okręgu Szkolnego Wrocław i tylko w części obiektu utworzono szkołę, reszta niewykorzystana z dnia na dzień popadała w ruinę. Rok przed wpisaniem pałacu do rejestru zabytków jego stan zachowania szacowano na 70% wpis nastąpił 5.10.1960 roku uwzględniając pałac (nr 39), z lat 1547-63, 1729-35, 1898-1906, nr rej.: A/3720/771. Destrukcja i proces demolowania pałacu trwał nawet podczas istnienia w nim szkoły, 1977 roku wypruty budynek zamknięto na głucho, co prawda obiekt posiadał jeszcze dach, ale Urząd Gminy Jemielno nie widział dla niego zastosowania. W wolnej Polsce po 1991 roku pomimo powiewu odnowy, zmian i nowych rodzących się z dnia na dzień możliwości rezydencja przechodziła kolejne etapy resekcji wszystkiego, co w jej wnętrznościach zostało.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Sława wielkich rodów przebrzmiała, okrutny czas rzucił pałac na kolana a XXI wiek zamiast ofiarować prywatnego właściciela okazał się katem zawalając stropy i oddając obiekt we władanie roślinności, to, co w tej chwili możemy zaobserwować jest już końcem, to finałowe odliczanie przed kolejnym aktem nim nieliczne ocalałe stropy piętra dotkną parteru. Ponadczasowy okazał się fantazyjny barokowy ryzalit, lektura obowiązkowa każdego pałacowego pstrykacza, – bo któż odwiedzający pałac nie zaczynał sesji od niego?. Ryzalit to też portal do innego zapomnianego świata, kamienne zaokrąglone granitowe schody od wieków były głównym szlakiem komunikacyjnym, łącznikiem pięknych pałacowych wnętrz ze światem zewnętrznym. Z tych ostatnich niewiele zostało, trochę przepięknej sztukaterii, niewielka ilość polichromii, która po latach ponownie wyłania się spod płatów odpadającej warstwy farby i wiatr zawodzący w wybitych oknach, zarwanych stropach i rozbitych na przestrzał ścianach, to on obecnie jest panem na włościach w Daszowie, nucąc swą smutną melodie zagląda tam gdzie już żaden śmiertelnik nie zajrzy, bo to, co chwyta w swe szpony czas, po latach staje się śmiertelnie niebezpieczne.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Autor

Paulina

Zobacz wszystkie posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.