Pałac w Moczydlnicy Klasztornej

Pałac w Moczydlnicy Klasztornej wzniesiono w XVII wieku, była to malowniczo położona letnia rezydencja opatów cysterskich z Lubiąża, która niestety nie przetrwała do naszych czasów. Jedynie mur obwodowy świadczy o tym, że takowy pałac istniał. Obiekt ogrodzono, odizolowano od pozostałych zabudowań folwarcznych, jakie się zachowały.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Być może w ten osobliwy sposób ktoś chciał uśpić własne sumienie odgradzając pałac, liche to i mizerne zabezpieczenie, zresztą jak wszystko w tym miejscu pozostawione na pastwę losu i skazane na powolne konanie. Agonia pałacu rozpoczęła się w 1970 roku, kiedy to zawalił się dach nad środkową częścią obiektu, przyczyną tej katastrofy budowlanej było niewłaściwe użytkowanie obiektu oraz brak remontu. Jak nietrudno przewidzieć pałac oraz przyległe do niego zabudowania były własnością PGR-u.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Rezydencja na początku XIX wieku została przebudowana po przejęciu majątku przez prywatnych właścicieli, nie było ich wielu, do II WŚ. Właścicielami dóbr pocysterskich były rodziny Reimnitz, von Gerlach, Seeliger. To właśnie tu urodził się Hellmut von Gerlach niemiecki publicysta i polityk. Najprawdopodobniej to członkowie jego rodu wybudowali mauzoleum w pałacowym parku, niestety i z tym obiektem los obszedł się w okrutny sposób. Przez lata plądrowane i profanowane swego czasu pełniło funkcję garażu. Obecnie pozostaje zamknięte a nisza grobowa zamurowana, przez okna w przyziemiu widać, że zalegają tam stare opony i śmieci różnego pochodzenia.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Pałac nie został zniszczony podczas działań wojennych. W znacjonalizowanej Polsce przejęty został jak większość dolnośląskich pałaców przez PGR, utworzono w nim świetlicę oraz mieszkania dla pracowników przedsiębiorstwa. Zapewne nikt z dyrektorów przedsiębiorstwa nie zdawał sobie sprawy z faktu, że o ile sam pałac, jako budynek o nie wyszukanej bryle, bo wybudowany na planie wydłużonego prostokąta nie jest budowlą atrakcyjną to jednak jego wnętrza kryją skarb w postaci sufitów.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

W latach 1697-1700 Michael Leopold Wilmann wykonał dekorację malarską stropów w czterech reprezentacyjnych salach pałacu: jadalni, kaplicy, która znajdowała się na parterze oraz sypialni i tzw. Wielkiej Sali na pierwszym piętrze. Było to jak opisują fachowcy dzieło wykonane w technice tempery na drewnianym podobraziu, ujęte w unikatową formę kasetonowego stropu. Zdemontowano je dopiero po zawaleniu się dachu i przewieziono zdekompletowane do Składnicy Muzealnej w dawnym klasztorze Cystersów w Lubiążu.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
dekoracja stropu kaplicy
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Zleceniodawcą był opat Ludwig Bauch.Na jego polecenie w jadalni powstała nieistniejąca już dekoracja malarska złożona z wielkiego centralnego przedstawienia Apoteoza bohatera cnót oraz dopełniających go u dołu i góry malowideł, które ukazywały dwie sceny biblijne: Stworzenie Adama i zwierząt oraz Rozpaczająca Ewa nad ciałem Abla, a po bokach sześć imaginacyjnych scen pejzażowych oraz widok kościoła Św. Jakuba w Lubiążu.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
dekoracja stropu jadalni
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

W kaplicy, znajdowała się ornamentalna polichromia stropu w formie suchego akantu. Natomiast w sali sypialni na pierwszym piętrze pałacu umieszczona była dekoracja stropu ujętego w format prostokąta ze ściętymi narożami, w których usytuowane były trójkątne malowidła ukazujące owoce, a całość po bokach dopełniały dwa przedstawienia pejzażowe oraz dekoracja ornamentalna.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
dekoracja stropu sypialni
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Ponoć najbogatszą dekorację posiadała Wielka Sala składało się na nią czterdzieści osiem przedstawień, szesnaście scen figuralnych i pejzażowych oraz trzydzieści dwa malowidła ozdobione ornamentem w formie suchego akantu takie jak Wieczerza w Emaus, Nakarmienie proroka Eliasza na pustyni, Zbiór manny przez Izraelitów. Druga, większa część malowideł zajmowała pozostałą część powierzchni stropu i składała się z trzynastu figuralnych i pejzażowych przedstawień. Centralne miejsce całego cyklu zajmowało największe prostokątne przedstawienie Oblubieniec prowadzący Oblubienicę, które dookoła symetrycznie dopełniały cztery mniejsze owalne malowidła: Oblubienica w cieniu Oblubieńca, Oblubieniec i Oblubienica w winnicy, Czuwanie serca oraz Tęsknota za prawem. Ten centralny układ pięciu oblubieńczych przedstawień figuralnych uzupełniało aż osiem malowideł ze scenami pejzażowymi, które rozmieszczono symetrycznie dookoła przy krawędziach tej części dekoracji.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
dekoracja stropu Wielkiej Sali
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Pierwsze dekoracje zniszczono w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to podczas odnawiania świetlicy pomalowano sufit farbą olejną, kolejne próbowano nieudolnie ratować i po zawaleniu się dachu zdemontowano stropy Wielkiej Sali, jadalni i sypialni opata. Strop kaplicy zostawiono, został zniszczony wraz z pałacem. Dalsze losy malowideł to pasmo nieudanych działań. Zdekompletowane zostały przewiezione do Składnicy Muzealnej gdzie zostały poddane kompleksowej ratunkowej konserwacji, nie włączono ich jednak do zbiorów muzealnych, przechowywane w kościele klasztornym, a później w nieogrzewanych salach lubiąskiego opactwa na powrót zostały skazane na zagładę.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Po przejęciu opactwa w 1989 roku przez Fundację Lubiąż malowidła moczydlnickich stropów zostały porzucone i pozostawione w miejscu dotychczasowego przechowywania. Brak odpowiedniego dozoru sprawił, że już po zdeponowaniu w lubiąskim opactwie moczydlnickie malowidła zostały w części rozkradzione. Najsmutniejsze w tej historii jest to, że sprawcami zaniedbań były państwowe instytucje, w tym także te, które zostały powołane do ochrony dóbr kultury.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Ratowania pałacu nigdy nie podjęto, został ograbiony ze wszystkiego, co przedstawiało sobą jakąś wartość. Elementy drewniane posłużyły za opał, ściany za darmowy materiał budowlany. O zabudowania folwarczne dbano lepiej, ponieważ przetrwały do dzisiaj, jednak ich stan nie jest obiecujący.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

W głębi malowniczego ponad 25 hektarowego parku pełnego starych drzew, stawów i rozlewisk zachował się budynek nazywany willą. Nie wiem, czym naprawdę był, może domem łowczego? Wskazywałby na to element zachowanego herbu, jaki znajduje się na budynku, jednak o tylko moja interpretacja. Willa jest w dobrym stanie, co prawda szpony wandali i ją dopadły jednak zniszczenia nie są wielkie. Wszędobylski brud i śmieci to typowy obraz w obiektach, które nie są należycie zabezpieczone. Niewielka dziura w dachu przy odrobinie dobrej woli mogłaby zostać załatana niewielkim nakładem finansowym, środek doraźny, o ile nie ratujący, to czasowo przedłużający życie obiektu.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Moczydlnica to piękne miejsce, można się w nim zakochać w kilka chwil, wystarczy spacer parkiem czy chwila nad zarośniętym stawem gdzie jeszcze leniwe wiosenne słońce tworzy przepiękne refleksy. Miejsce ma duszę, szkoda że nikt tego nie docenia.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Źródło; Kozieł Andrzej (Hrsg.): Opactwo Cystersów w Lubiążu i artyści, Wroclaw 2008

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.