Pałac w Osetnie

Na niewielkim wzniesieniu koło Góry Śląskiej, w otoczeniu fosy i wałów obronnych a w zasadzie tego, co po nich pozostało istnieje piękny pałac z cylindryczną wieżą górującą nad całą okolicą. Dawniej mechanizm zegarowy umieszczony na niej odmierzał sekundy, minuty, godziny wskazując upływ czasu w Osetnie. Nie wiadomo, kiedy stanęło serce zegara, o tym, że istniał świadczą tylko zgryzione rdzą cyferblaty wpatrzone w cztery strony świata. Pomimo licznych zmian i przebudów, jakie na nim dokonano obiekt tak naprawdę nigdy nie pozbył się cech obronnych, które zapoczątkowano w 1540 roku budując w tym miejscu założenie obronne, którego bryłę urozmaicała cylindryczna wieża w narożniku południowo-wschodnim.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Wybudowany przez Oswalda Tschammera obiekt po jego śmierci przeszedł w ręce jego syna Wolframa Tschammera, który go przebudował. Hans Wolfram von Loss był kolejną postacią, która sfinansowała przebudowę założenia. Za jego czasów dobudowano skrzydło północno-wschodnie, przez co pałac uzyskał plan litery „U”, typowy dla największych śląskich założeń rezydencjonalnych tego okresu. XIX wiek przyniósł wraz z nowym właścicielem Juliusem von Carmer kolejną przebudowę, dzięki której pałac zyskał klasycystyczną formę. Do frontu dobudowano portyk kolumnowy oraz przekształcono część wnętrz, zaś w 1840 roku cylindryczna wieża a właściwie jej górna część nabrała cech neorenesansu, finalnie uzyskano trójskrzydłowe założenie obejmujące dwa budynki mieszkalne połączone dachami czterospadowymi oraz trzeci budynek parterowy nakryty dachem dwuspadowym. Carmerowie byli właścicielami pałacu aż do 1941 roku od tego okresu losy pałacu są owiane mgłą tajemnicy.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Z dokumentów archiwalnych które odnalazł Piotr Lewandowski wynika, że w okresie wojennym w pałacu w Osetnie pracowano nad mechaniką precyzyjną, optyką. Prawdopodobnie był to zakład cywilny produkujący na cele wojskowe przeniesiony z Berlina, jednak nie ma jak dotąd jednoznacznej odpowiedzi czy była to tylko produkcja czy też podobnie jak w Opactwie Cysterskim w Lubiążu działalność badawcza, być może dalsza kwerenda archiwalna rzuci na ten temat więcej światła. Na pewno jedną z ciekawostek jest fakt, że pałac będąc przez długie lata siedzibą rodową rodziny von Tschammer, która dla podkreślenia swojego związku z Osetnem używała drugiego członu nazwiska Osten powiązana jest z ministrem sportu w III Rzeszy Hansem von Tschammer und Osten, który był odpowiedzialny za zorganizowanie w 1939 olimpiady w Berlinie. Jest sprawą bardzo wątpliwą czy kiedykolwiek odwiedził pałac w Osetnie zważywszy na fakt, że ten do lat już nie należał do jego rodziny.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Powojenne losy pałacu to kolejno; Kombinat PGR w Górze, od 1970 roku PGR Kietlów ZR Osetno, 1977 PGR Kłoda Mała ZR Kietlów Gospodarstwo Ryczeń, AWR SP a od roku A. Wawrzyniak Śmigla. Do 1977 roku obiekt pełnił funkcje lokalową, jako mieszkania pracownicze, jednak już wtedy jego stan wykazywał daleko posuniętą destrukcje. Tak na dobrą sprawę pałac zaczął pustoszeć już w 1965 roku jednak jakieś życie jeszcze się w nim tliło. W kolejnych latach ludzie odeszli a on sam został zamknięty na głucho. Pierwsi właściciele, którzy kupili obiekt od skarbu państwa chcieli stworzyć tam hotel, SPA i kompleks konferencyjno-rekreacyjny, jednak wielkie plany prysły jak bańka mydlana, pałac został sprzedany. Kolejni właściciele wymienili dach pałacu, zamknęli pałac na głucho i jedynie echo tłukące się po pustych pałacowych wnętrzach woła o pomstę i prosi o ratunek, który niestety, nie nadchodzi.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Pałacowe wnętrza pozostają niedostępne dla zwykłego zjadacza chleba, obiekt można podziwiać tylko z zewnątrz, ponoć jest pan klucznik, ale niestety nie było mi dane go spotkać. Nie można też wejść na wewnętrzny dziedziniec, który skrywa prawdziwe arcydzieło, jest to manierystyczny portal z lat 1617–19 dłuta Johanna Pola, który sądząc po tym, co można zobaczyć przez wysoki mur zachował się w dość dobrym stanie mając na uwadze losy pałacu w czasach PRL i późniejszych. Pałac ma nowy dach i w zasadzie w takim stanie może trwać kolejne dekady, tylko, po co, skoro może być ozdobą całego regionu. Być może stagnacja przy remoncie pałacu to tylko okres przejściowy i niebawem powieje wiatr odnowy, który już na dobre ożywi ducha tego miejsca.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Autor

Paulina

Zobacz wszystkie posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.