PAŁAC ZE ŚREDZKICH BIELAN.

Wybudowany najprawdopodobniej około roku 1870, stanowiący część całego zespołu pałacowo parkowego po latach udręki powoli podnosi się z kolan.

Ten piękny barokowy pałac zbudowany wśród zieleni, na uboczu, z dala w zasadzie od wszystkiego, podzielił losy większości tego typu obiektów. Historia jakże znana i przypisana do naszego krajobrazu.

Jak większość obiektów tego typu został wchłonięty przez PGR, większość pomieszczeń zaadaptowano na mieszkania pracownicze resztę zajmowała dyrekcja PGR. Może szału nie było, ale jako tako pałac się trzymał. Najgorsze przyszło w chwili upadku PRL, gdy SKR i PRG straciły rację bytu i przestały istnieć.

To najgorszy okres dla tego typu obiektów, lata wojny nie dokonały tylu zniszczeń, co koniec władzy ludowej i życie w wolnej Polsce. Pałac poddano wszelkim możliwym barbarzyńskim zabiegom, był plądrowany, grabiony, rozkopywany w poszukiwaniu skarbów, znikały ozdoby a nawet mury, na koniec pożar strawił cały dach.

Zmieniali się też właściciele obiektu, pierwsi nabywcy w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku tylko pałac kupowali. Po co? Dlaczego? Nie wiadomo, pewnie po upadku komuny pierwsi nowobogaccy nabywając taki obiekt manifestowali w ten sposób swoją wyższość, bogactwo. A wszystko odbywało się na zasadzie „ Kup se pan pałac”. Na kupnie się skończyła przygoda, realia remontu i wkładania pieniędzy w ruinę kolidowały z dorabianiem się kolejnych milionów.

Pałac w Środzie Śląskiej umierał, pomimo że prowizorycznie zamurowane okna i drzwi miały obiekt zabezpieczać, tak naprawdę zabezpieczeniem nie były, ponieważ obiekt i tak pozostawał bez nadzoru. Stał się miejscem imprez, libacji w sumie miejscem, w które lepiej nie chodzić po zmroku.

Przełom nastąpił, 2003 gdy Burmistrz Środy Śląskiej podjął decyzję o wystąpieniu do Dolnośląskiego Konserwatora Zabytków o złożenie wniosku do Starosty Średzkiego o wszczęcie postępowania o wywłaszczenie nieruchomości. Było to dobre posunięcie, ponieważ wyłoniono nowego właściciela, który co prawda wolno, ale pałac remontuje.

Pałac doczekał się dachu, zniknęły szpecące go zamurówki w otworach okiennych, a w ich miejsce wstawiono okna. Wyposażono obiekt w system monitoringu. Wokół panuje duży nieład, jak to na budowach bywa jednak spośród hałd gruzu wyłania się piękny pałac, który już dziś podnosi dumnie głowę. Jak wyglądają wnętrza? Nie wiemy. Czy są remontowane? Zapewne czas pokaże.

Do Pałacu trafiłam na początku jesieni, z ledwością znalazłam fontannę, która zarośnięta znajduje się przed pałacem. Z pewnością jej remont także nie ominie tak jak małej lodowni przy pałacowej, która znajduje się w niedalekiej odległości, a do której nie dotarłam ze względu na bujną roślinność maskującą wszystko. Być może to przyczynek by wrócić w to miejsce i kolejny raz przejść aleją lipową, udokumentować już odrestaurowane już całe założenie pałacowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.