Piękno zaklęte w barokowym pałacu.

Do niewielkiej wsi Mańczyce leżącej na trasie Strzelin- Borów jechałam bez przekonania.  Wiedziałam o istnieniu tam pałacu jednak nabyte informacje o właścicielu nie napawały mnie optymizmem, co do możliwości fotografowania obiektu czy zwiedzenia jego wnętrz.  Pałacu w Mańczycach nie sposób przeoczyć, widoczny z daleka góruje nad okolicą. Rudo brązowe od rdzy poszycie dachowe z dużej odległości wskazuje miejsce, w którym wybudowano pałac.Przemierzając Dolny Śląsk w poszukiwaniu dworów, pałaców bądź tego, co po nich zostało nieraz zastanawiałam się, który z nich bym kupiła, oczywiście gdybym była tak obrzydliwie bogata, że byłoby mnie na to stać. Wybierając styl postawiłabym na symetrię baroku, nieduży najlepiej lokowany w założeniu parkowym o starym drzewostanie. Nie sądziłam, że taki kiedykolwiek znajdę aż do czasu, gdy trafiłam do Mańczyc. Tak, ten pałac powalił mnie na kolana.  Patrząc przez ogrodzenie długo się zastanawiałam, czym on na chwilę obecną jest. Niby własność prywatna, co do której właściciel ma wielkie plany, niby ruina, która miała podnieść się z kolan, ale od 1997 roku nic się po za ogrodzeniem obiektu nie dzieje. Sytuacja cokolwiek dziwna zważywszy na to, że pałac jest naprawdę piękny. Jego historia rozpoczyna się około 1711 roku gdzie na miejscu XVI wiecznej renesansowej rezydencji wybudowano pałac za sprawą Karla Chrystiana von Gfuga barona a następnie hrabiego, który tytuły otrzymał z rąk samego Cesarza. Pałac został przebudowany w XVIII wieku przez rodzinę von Stosch.Na przestrzeni wieków pałac był dziedziczony i sprzedawany, zmieniali się właściciele a wraz z nimi pomysły na zagospodarowanie majątku w Mańczycach. W pobliżu rezydencji rozlokowano zabudowania gospodarcze folwarku, rozłożone wokół prostokątnego dziedzińca, te posiadały nawet gorzelnię. Większość z nich zachowała się do dziś, najciekawszym jednak jest gorzelnia, którą opisałam w tym temacie; https://history-hunters.pl/gdy-o-losie-decyduje-jeden-pocisk/  Do pałacu należał też park krajobrazowy z oranżerią, której pozostałości możemy oglądać do dnia dzisiejszego.Rok 1887 to data, w której rezydencja została nieznacznie przebudowana, była to ostatnia ingerencja w bryłę obiektu. Ostatnim przedwojennym właścicielem pałacu była  rodzina von Minckwitz. Bezlitosne, niszczące działania wojenne w nieznacznym stopniu uszkodziły pałac. Ślady walk widoczne są do dzisiaj na kominie gorzelni, być może właśnie to było powodem do jej zamknięcia. Powojenne losy obiektu nie odbiegają od schematu, który znamy z historii innych obiektów tego typu. Pałac wraz z zabudowaniami folwarcznymi stał się częścią PGR. Potem było już tylko gorzej, likwidacja PGR spowodowała, iż obiekt wpisano na listę  Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Rok 1997 przyniósł zmiany w postaci prywatnego właściciela i nadziei, że pałac odzyska dawny blask.Niestety na marzeniach i planach najwyraźniej się skończyło, a nadzieja? Ta jeszcze jest, pomimo że stan pałacu pogarsza się z roku na rok. Nie potrzeba być fachowcem by ocenić, że obecny stan dachu, który w kilku miejscach przegnił do tego stopnia, że się zawalił nie wróży obiektowi najlepiej. Okna dolnej kondygnacji zostały zamurowane, pozostałe straszą wybitymi szybami i postrzępioną folią, którą ktoś nieudolnie starał się zastąpić szyby. Piękno baroku zostało w barbarzyński sposób okaleczone betonowymi bloczkami, które uznano za najlepszy sposób na zabezpieczenie obiektu.Najwyraźniej cel uświęca środki, wszystkie możliwe, potencjalne wejścia do pałacu zostały zamurowane po notorycznych grabieżach obiektu na początku lat dziewięćdziesiątych. Najczęściej łupem złodziei padały elementy metalowe oraz drewniana boazeria, którą wynoszono na opał. Reszta zniszczeń jest po prostu wandalizmem. O popegeerowskich losach pałacu opowiedział mi pan, którego spotkałam pod jednym z bloków mieszkalnych, które pobudowano dla pracowników ówczesnego PGR. Pani tam nie wchodzi, tam są psy, które wypuszcza ten wariat…… stwierdził mój rozmówca….. Te psy pogryzły już wielu ludzi…. Relacjonował. Z opowieści wynikało, że pan siejący postrach swoimi psami jest byłym właścicielem obiektu, ten sprzedał innej osobie, która kompletnie pałacem się nie zajmuje. Dozorca uzurpator mieszka natomiast w małym budyneczku obok pałacu, psami szczuje nawet dzieci wchodzące na teren za piłką, która niekiedy wpadnie podczas gry. Faktycznie teren szczelnie ogrodzony a brama wjazdowa zamknięta na kłódkę.Pałac urzekł mnie do tego stopnia, że postanowiłam zaryzykować i wejść na teren. Jak się okazało istnieje duża dziura w siatce i wejście jest możliwe, pozostaje lęk, że wycieczka zakończy się niemiłym spotkaniem z pieskami. Najwyraźniej tego dnia Bogowie byli mi przychylni nie spotkałam dozorcy ani jego sfory. Jak się okazuje  elewacje rezydencji zachowały liczne detale architektoniczne. Nad środkowym oknem drugiej kondygnacji kartusze herbowe. Budynek wybudowano na planie zbliżonym do podkowy z czterokondygnacyjnymi wieżami. Wejście główne, do którego prowadzą symetrycznie rozmieszczone schody zostało ozdobione osiemnastowiecznym barokowym portalem, na którym ulokowano balkon. Przed pałacem znajduje się fontanna, stojąc przed nią spoglądając na bryłę obiektu bez trudu dostrzeżemy proporcje i równowagę baroku. Prawa strona jest odzwierciedleniem lewej, wszystko ma swój bliźniaczy odpowiednik.Pomimo że od roku 1980 pałac znajduje się rejestrze zabytków i z urzędu powinien być objęty ochroną konserwatorską popada w ruinę. Nie wiadomo, w jakim stanie znajdują się pałacowe wnętrza, mając na uwadze zła kondycję poszycia dachowego wnioski nasuwają się same.Osobiście uważam, że jeśli na przestrzeni kilku kolejnych lat pałac nie zostanie poddany remontowi podzieli los innych Śląskich rezydencji, które przez zaniedbania popadły w ruinę.  

 

1 Comment

  • Niestety tak jest że nieodpowiedni ludzie bez wyobraźni nabywaja cudo i pozostawiają na pastwę losu. Ja zawsze kiedy jadę z synkiem spoglądam na pałac i wyobrażam go sobie w pełnej okazałości, a synek zadaje mnóstwo pytań i też jest nim zachwycony

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.