Pobojowisko w Ligocie Małej

Najprawdopodobniej nazwa miejscowości Ligota Mała, swoją nazwę zyskała od zwolnienia od danin. Czyli okresu, w którym osadnicy byli zwolnieni od opłat i czynszu na rzecz pana gruntowego. Mieli w tym czasie wykarczować las, osuszyć tereny bagniste, stworzyć z nich grunty rolne, wybudować domostwo i zabudowania gospodarcze. Lgota i Ligota Oznaczały osadę świeżo założoną były terminami prawniczymi używanymi w średniowieczu. Wsie, w których Lgota była dłuższa 12 -24 lat przyjmowały od niej nazwę.Ligota Mała pod Oleśnicą lokowana na prawie niemieckim w roku 1423 mogła istnieć już wcześniej jednak brak zapisków historycznych z tego okresu. Właścicielem folwarku w Ligocie w tym okresie był von Sternberg, zwany Junghans, a ok. 1500 r. Nikel Skala z oddalonej o kilka kilometrów Ligoty Wielkiej.  Około roku 1520 r. Ligota staje się wsią książęcą Podiebradów, następnie w roku 1648 część wsi należała do Wirtembergów, a po 1795 do Brunszwików.Obecnie we wsi znajduje się trzynaście stanowisk archeologicznych, bynajmniej taką ilość podaje na swojej stronie pan Marek Nienałtowski pasjonat historii ziem Oleśnickich. Stanowiska te dotyczą w większości osadnictwa i pozostałości grodu z późnego średniowiecza. Archeologowie zainteresowani też są cmentarzem pochodzącym z XVII / XIX wieku.  Być może przypadek sprawił, że poznałam kolejne miejsce, którym powinni zająć się archeologowie.Dwa obuchy toporów. Ciekawostka, jaką pokazano mi podczas jednej z moich wypraw. Znalezione a właściwie wyorane przez rolnika podczas prac polowych na jednym z pól w Ligocie Małej. Na orężu się nie znam, jednak próbując datować wiek, z jakiego pochodzą, po kształcie, wymiarach skłonna jestem twierdzić, że pochodzą z przełomu wieków X – XV. Jednak czy w tamtym okresie mogło dochodzić w tym rejonie do jakichś potyczek zbrojnych?Walki na ziemi Oleśnickiej toczyły się przez cały okres rządów Piastów, po dużych walkach zbierano wszelakie uzbrojenie. Być może to tylko dzieło przypadku, że topory znalazły się na polu, na skraju lasu, może były używane do wycinki bądź karczowania. Zastanawia jednak fakt, że oba obuchy wykopano na tym samym polu w odległości kilkuset metrów od siebie, co bardziej przemawia za tym, że jest to miejsce pobojowiska. Być może była to mniejsza lokalna potyczka, po której dopiero teraz ziemia odsłania artefakty.Kolejną ciekawostką, jaką spotkałam w Ligocie Małej to niewystępująca w tym rejonie ruda darniowa. Została znaleziona w Ligocie, służy, jako ozdoba ogrodowa jednak przed wiekami wytapiano z niej żelazo. Najbliższe miejsce występowania tej rudy, jakie jest mi znane to Milicz czyżby przywędrowała tu w czasach, gdy książę Oleśnicki Konrad I w roku 1358 okupił od kapituły Wrocławskiej Milicz?.Być może to tylko dzieło przypadku, a może w Ligocie z przywożonej rudy wytapiano żelazo? Co prawda na poparcie tego nie ma oficjalnych przekazów historycznych jednak wykluczyć tego nie można. Tak samo jak tego, że doszło tam do walk, po których pozostało pobojowisko, z którego pochodzą obuchy toporów. Wiele powiedzieć też może samo miejsce, w którym je wyorano.Znajduje się ono pod lasem, gdzie od wieków istniały łąki i pastwiska, zatem idealne miejsce na średniowieczną „ ustawkę”. Artefakty z przed wieków pojawiły się w monecie likwidacji łąk, gdy pola zostały zaorane.  Być może decydującym czynnikiem okazało się głębsze oranie pól, jakie jest możliwe dzięki nowoczesnym maszynom rolniczym, które są w stanie zagłębiać się nawet do pięćdziesięciu centymetrów.Temat toporów traktuję, jako ciekawostkę, nie jestem detektorystką ani poszukiwaczką skarbów, jednak wydaje mi się na tyle ciekawy, że powinni zająć się tym archeologowie.  Moje skromne możliwości pozwalają tylko na domysły, dlatego moimi spostrzeżeniami podzieliłam się z panem Markiem Nienałtowskim, który obiecał, że moja informacja trafi do specjalisty – naukowca z Uniwersytetu Wrocławskiego specjalizującego się w toporach, autora książki o nich. Czy informacje zainteresowały owego naukowca nie wiem, jednak, że został powiadomiony mam pewność, ponieważ pan Marek to zacny człowiek i słowa dotrzymuje. Natomiast czy samo domniemane pobojowisko zostanie przebadane przez archeologów trudno określić, na pewno wykonane badania rzuciłyby trochę nowego światła na historię ziem Oleśnickich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.