Schrony na „ Zielonych Ogrodach”w Oleśnicy

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut-2j.png

Zielone Ogrody to jedna z najstarszych dzielnic Oleśnicy, prawdopodobnie nazwę swą zawdzięcza przydomowym ogródkom, które w zasadzie do dziś znajdują się przed każdym domem. Od zawsze była to dzielnica willowa o luźniej zabudowie tonąca w zieleni i kwiatach, co prawda w powojennym okresie sporo budynków dobudowano jednak w dalszym ciągu były to domy jednorodzinne. Jeśli miałabym wskazać jej przybliżone granice byłby to teren od ul. Lotniczej do Ks. Sudoła i w przeciwnym kierunku Krzywoustego – Wileńska, w tym sektorze domy wielorodzinne zaczynają się dopiero od ulicy Tołstoja w kierunku ul. Ks. Sudoła, czy do dziś zachowały się w tym rejonie pozostałości po „programie natychmiastowym Führera” mówiącym o budowie odpornych na bombardowania schronów, które powstały pod budynkami?. Jak się okazuje w tym rejonie praktycznie pod każdym domem wielorodzinnym znajdowały się schrony. Ukrycia te oznaczone przeważnie białymi strzałkami i napisem LSR ( Luft- Schutz- Raum) były to modyfikowane ( wzmacniane) piwnice, powstało też jak się okazuje kilka schronów wolno stojących, ale o tym za chwile.

Pod budynkiem przy ulicy Słonecznej tzw. „ Pocztowym bloku” ulokowanych było kilka schronów, do których wejścia znajdowały pod numerami 10,11,12,13,14,15, obecnie system piwnic został przebudowany jednak jeszcze w latach 70-tych była możliwość poruszania się między klatkami. Takie rozwiązanie zapewniało możliwość ucieczki w przypadku, gdy któryś fragment budynku uległby zawaleniu podczas bombardowania. W miejskich archiwach Obrony Cywilnej wykazane są jeszcze ukrycia ulokowane pod budynkiem przy ulicy Reymonta 39, oraz Armii Krajowej 9,10,11 niestety nie jest to pełny wykaz, pod sąsiednim blokiem a mianowicie pod numerami 12,13,14 przy tejże ulicy również udało mi się odnaleźć schrony, po przeciwnej stronie koleje ukrycie w bloku nr 39 c. Ulica Tołstoja, w klatkach 15,14 na zdjęciu z Google Maps widnieją oznaczenia w bramach i drzwi z ryglem w przyziemiu, kolejne ukrycia na tej ulicy pod numerami 6,7 oraz 16,17,18,19. Wróćmy jednak na moment do ulicy Słonecznej w klatkach o numerach 5,6,7,8,18,19 również znajdowały się wejścia od schronów. Dodatkową ciekawostką jest fakt, iż w podwórku między ulicą Armii Krajowej a ulicą Słoneczną gdzie znajduje się nieprzelotowa ulica Kościuszki wybudowano, co najmniej trzy schrony wolnostojące, z czego według relacji pamiętających je mieszkańców dwa z nich były z sobą połączone.

Ilość powstałych w tym miejscu schronów, a w zasadzie w rejonie zaledwie kilku ulic jest dość spora. Jeśli będziemy rozpatrywać częstotliwość ich występowania w skali całego miasta ilość ich spada, jeśli będziemy poruszali się w kierunku centrum. Być może budowa ich była podyktowana bliskością bazy lotniczej Luftwaffe i Niemcy dobrze zdawali sobie sprawę, że ten rejon miasta był najbardziej narażany na bombardowania a być może powodem było to, co znajdowało się na wspomnianym przeze mnie podwórku miedzy Słoneczną i Armii Krajowej.

Oczywiście nie jest moim celem budowanie teorii spiskowej niemniej na tym podwórku jeszcze na początku lat 70-tych ubiegłego wieku stał barak/baraki, mieściła się w nich biblioteka oraz sekcja podnoszenia ciężarów. Prawdopodobnie była to biblioteka kolejowa (ZNTK), ponieważ z rodzinnych przekazów wiem ze uczęszczał do niej mój dziadek Franciszek Montewski zatrudniony od 1946 w tutejszych zakładach. W jednym z artykułów, jakie ukazały się w Panoramie Oleśnickiej odnalazłam informacje (…) (ZNTK) Ma rozwiniętą bibliotekę, której organizatorem był Michał Jakimek (…) (…) Świetnie rozwija się w firmie sport – zakładowi piłkarze są kolejowymi mistrzami i wicemistrzami Polski, zakładowe spartakiady, a zwłaszcza rozgrywki międzywydziałowe w piłkę nożną i siatkówkę, ściągają na boiska licznych kibiców, a Kolejowy Klub Sportowy Pogoń Oleśnica, oparty na pracownikach ZNTK, któremu przez lata prezesuje Zbigniew Winnicki, jest oczkiem w głowie oleśnickich sympatyków sportu. Ma (w różnych okresach) sekcje piłki nożnej, ręcznej, szachów, boksu, brydża, kolarstwa, pływania, gimnastyki, motorową, szermierki, lekkiej atletyki, podnoszenia ciężarów, koszykówki.(…) Czy poszczególne sekcje sportowe mieściły się w tym miejscu? Na pewno sekcja podnoszenia ciężarów w późniejszym okresie została przeniesiona na ulicę Brzozową ( w tym miejscu obecnie znajduje się ATOL) Z relacji osób wiem, że barak czy też baraki były identycznej konstrukcji jak te, które znajdowały się na terenie obozów jenieckich ( późniejsza szkoła ZNTK i ogrodnictwo kolejowe) czy i one stanowiły jakąś część obozową? Wydaje się, że wspomniane przeze mnie schrony wolno stojące powstały specjalnie dla osób przebywających w barakach – dla mieszkańców ukrycia znajdowały się pod oddalonymi od nich o zaledwie kilka metrów budynkami.

W latach 50-tych w schronach wolno stojących działało oświetlenie, w późniejszym okresie niewykorzystywane pomieszczenia popadły w zapomnienie. Na początku lat 70-tych podczas przebudowy ul Kościuszki (ślepej) 2 schrony zniszczono, w miejscu baraku/ów wybudowano domy jednorodzinne o kolejnym/kolejnych świat zapomniał aż do chwili, gdy jedna z oleśnickich wspólnot mieszkaniowych postanowiła na wyboistym podwórku wykonać drogę. Podczas prac ziemnych ku zdziwieniu robotników koparka odsłoniła kwadratowy przykryty betonową płytą szyb – najprawdopodobniej było to wyjście ucieczkowe z trzeciego w tym rejonie schronu wolno stojącego. Niestety dowiedziałam się o tym zbyt późno, nie udało mi się dokonać inwentaryzacji tego obiektu. Fizycznie schron istnieje dalej, po zaświeceniu w jego wnętrze latarką z telefonu schron został zasypany.

Dzięki uprzejmości Pana Marka mieszkańca bloku nr.13 przy ulicy Armii Krajowej miałam możliwość sfotografowania jednego ze schronów ulokowanych pod tym budynkiem – Dziękuję! Wspomniany schron był obiektem jednoizbowym wyposażonym w śluzę gazoszczelną oraz wyjście ewakuacyjne zabezpieczone gazoszczelne. W obiekcie zachowały się oryginalne drzwi jednak samo ukrycie tracąc swoje znaczenie obronne zostało poprzedzielane ściankami działowymi piwnic lokatorskich. Jak na razie jest to jedyny schron, do którego udało mi się wejść w tym rejonie miasta, nie jestem w stanie na ten moment określić czy w innych lokalizacjach wymienionych w tekście ukrycia zachowały się w podobnym stanie. Informacja o barakach z całą pewnością wymaga głębszego rozpoznania, być może ktoś z czytelników po przeczytaniu podzieli się swoją wiedzą, za każdą informację będę wdzięczna.

Autor

Paulina

Zobacz wszystkie posty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.