„ŚLĄSK” 2018, NR 4

W kwietniowym wydaniu miesięcznika Śląsk napisałam o pałacu w Kopicach oraz losach Joanny Gryzik  zwanej ‘ Śląskim Kopciuszkiem.’

(…)O tym, że życie jest mało przewidywalne a los białą niezapisaną kartą
przekonujemy się każdego dnia. Pomimo że historia, którą tym razem
przedstawię może wydawać się bajką wydarzyła się naprawdę, będzie to
opowieść o dwojgu ludzi, których dzieliło w zasadzie wszystko jednak
przekorny los splótł na zawsze ich drogi.Joanna Gryzik urodziła się w Porębie (obecna dzielnica Zabrza), w zwykłej chłopskiej chacie, w biednej śląskiej rodzinie. Matka była służącą w domu największego śląskiego przedsiębiorcy, u którego pracował też ojciec Joanny zatrudniony w hucie cynku.

Karol Godula człowiek zimny i posępny budzący lęk, jak i wyglądem tak i
osobowością. Stroniący od ludzi, magnat przemysłowy Śląska nazywany „królem cynku”. Dorobił się niewyobrażalnej fortuny jednej z największych w dziejach Śląska, jednak szorstki w obyciu pędził samotne życie. Po śmierci ojca Joanny matka była zmuszona zabierać ją z sobą udając się na służbę. Pewnego razu, gdy Godula pracował w swym gabinecie, mała Joasia podeszła do niego nie okazując strachu ni respektu dla posępnego i dumnego pana. Karol był tak zaskoczony i ujęty jej bezpośredniością, że postanowił się nią zaopiekować. Odtąd Joasia wychowywała się w domu Goduli w Rudzie, który zaangażował dla niej nawet prywatnego nauczyciela.

Nie mając dziedzica ani rodziny, dzień przed śmiercią sporządził testament,
w którym 4 kopalnie galmanu i połowę udziału w kolejnej, 6 kopalń węgla, 4
majątki ziemskie: Szombierki-Orzegów, Bobrek, Bujaków oraz Chudów-Paniówki  łącznie prawie 70 tyś. mórg pola i prawie 3,5 tyś. morg lasu zapisał
szesnastoletniej wówczas Joannie. Dalszych swoich krewnych, których uważał
za ludzi nienadających się do prowadzenia interesów uczynił w testamencie
legatami pieniężnymi.

Tak oto rozpoczyna się historia, którą napisało samo życie. Po ogłoszeniu
treści kontrowersyjnego dokumentu, testament stał się prawdziwą sensacją a
Joasię okrzyknięto „śląskim Kopciuszkiem”, która później z rąk króla
pruskiego Fryderyka Wilhelma IV otrzymała tytuł szlachecki i nazwisko
Gryczik von Schomberg-Godulla (…)

Spis Treści;

1 Comment

  • Byłam i widziałam zamek ,,kopciuszka,,….zakochałam się i zarazem pękło mi serce na jego widok, cudowne ruiny, ujmująca historia,spotkalismy ludzi ze wsi ktorzy ze szczegółami odpowiedzieli nam losy mieszkancow zamku,przynaleznego parku i okolic….bardzo poruszające

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.