Zastanawiam się czy warto podjąć walkę o ratowanie umierających pałaców Dolnego Śląska.

Ujętych w Rejestrze Zabytków znajduje się 2021 pałaców, zamków znajdziemy tam 419 wszystkich zabytków typu pałac, dworek, zamek ok 10.000. Te ważniejsze zakodowane w umysłach zostały remontowane, duża część znalazła sponsora z sercem, który dał im drugą młodość. Przebudowane na hotele, pensjonaty, siedziby firm, biurowce dostosowane do wymogów XXI wieku cieszą oczy turystów ukazując swe piękno i kunszt dawnych architektów. Swe zaszczytne miejsce znajdują w niemal każdym przewodniku, który trafia na półki księgarskie.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Pozostałe trwają w zarośniętych parkach, czekając na swoje drugie pięć minut, jednak te dla wielu z nich nie nadejdzie. Od dłuższego czasu coraz poważniej zastanawiam się nad założeniem fundacji, której celem byłoby niesienie pomocy tym niechcianym. Wszystkich uratować się nie da, ale jakiś, ten jeden jedyny, na pewno.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Pałac z mojej fotografii, którego motywy architektoniczne zostały zaczerpnięte z dekoracji pałacu Sanssouci ma ponad dwieście pięćdziesiąt lat, rozpoczął go budować generał pruski Fryderyk Wilhelm von Seydlitz dokończyła Wilhelmina Albertyna Mączyńska, przetrwał wojny, kona, chociaż z urzędu jest objęty ochroną.  Powód jest banalny, ktoś go kupił, gdy tanio kupić było można, nie dokonał remontu, gdy budynek był w dobrym stanie. Obecnie, chętnie pałac sprzeda, bo nakłady finansowe by go wyremontować są kosmicznie wielkie. Zastanawiam się czy nie warto podjąć próby walki o pałac i wykupić go z rąk oprawcy. Oczywiście ten, jest tylko przykładem, uratować można każdy dowolnie wybrany pod warunkiem, że jeszcze nie jest w dalece posuniętym stopniu rozkładu.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie glut2-1-e1519931670300.png

Dlatego zwracam się do każdego, komu na sercu leży dobro Dolnośląskich pałaców, bądź tak jak ja fotografuje je, tropi po zarośniętych parkach, by się wypowiedział czy ma to sens. Jakie podjąć działania, osobiście uważam, że powołując do życia fundację zrobię o wiele więcej dobrego dla ratowania zabytków niż gdybym miała ograniczyć do działalności, jaką do tej pory prowadzę.

2 komentarze

  • Pomysł to kiepski. Bez kapitału na start, który pozwoli na remont do poziomu w którym obiekt może zarabiać to nie ma sensu. Fundacji jest pełno i ciężko będzie pozyskać piekne ze zbiórki. Przecież jest dużo więcej ambitnych celów. Jedyny sposób na ratowanie zabytków to ich sprzedaż do firm które zaoferują remont w określonym czasie.
    Jednak tu jest kwestia lokalizacji. Im mniej atrakcyjna tym mniejsze szanse.
    Znam przypadek pałacu który osoba prywatna ratuje z dotacji. Z jednej strony fajnie a z drugiej to tak jakby nasze pieniądze darować “Kowalskiemu” bo chce wygodnie mieszkać. Co prawda coś trzeba robić, ale nie porywając się z motyką na Słońce. Remont takiego obiektu to kilka milionów złotych. Więc nie dziwi że jest to kwota której nikt nie chce wyrzucić. Sam podatek od nieruchomości może zabić.
    Pozdrawiam serdecznie Grzegorz.

    • I tu własnie pojawia się mały paradoks, ponieważ prywatny właściciel nie uzyska żadnej dotacji lub pomocy finansowej. Stać pana na konia, stać pana na wóz. Fundacja nie jest osobą prywatną, będąc Instytucją Pozarządową może ubiegać się o dofinansowania itd. Fundacja działa pro bono i jest jedynie zarządcą obiektu. Jednak faktycznie są to ogromne pieniądze jakie trzeba pozyskać by najpierw obiekt jako fundacja odkupić a potem remontować. Spróbować można inaczej do końca życia można mieć wyrzuty sumienia, że było serce, był pomysł a się nie spróbowało. Pozdrawiam Julia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.